2021-09-28

Złoto wobec inflacji

Stopy procentowe na świecie pozostają na rekordowo niskich poziomach. Taka polityka sprzyja inflacji, która zmniejsza siłę nabywczą naszych oszczędności.

Bank centralny Stanów Zjednoczonych utrzymuje dalej stopy procentowe w pobliżu zera. Podwyżkom kosztu pieniądza nie sprzyja sierpniowy raport o zatrudnieniu. Inflacja producencka PPI w USA wzrosła z 7,8% r/r w lipcu do 8,3% w sierpniu a inflacja konsumencka wyniosła 5,3%. Z kolei w Niemczech inflacja PPI przekroczyła poziom 10% a konsumencka wyniosła 4%, co budzi u naszych sąsiadów duże obawy.

W Polsce po obniżkach stóp w ubiegłym roku i pobudzaniu popytu wewnętrznego, ceny rosną najszybciej od 20 lat. Mimo tego Rada Polityki Pieniężnej NBP prawdopodobnie nie zdecyduje się w najbliższych miesiącach na podwyżki stóp procentowych. Możliwe, że nie dojdzie do podwyżek nawet w 2022 roku.

Praktyka pokazuje, że RPP korzysta z narzędzi bardziej pobudzających inflację niż ją hamujących. Nie tylko niskie stopy procentowe lecz również skup aktywów dokonywany przez Narodowy Bank Polski sprzyja wzrostowi inflacji. Dążenie za wszelką cenę do pobudzenia wzrostu gospodarczego bez racjonalnej polityki pieniężnej skutkuje wysoką inflacją, której nie będzie można łatwo opanować. Już obecnie inflacja w naszym kraju osiągnęła poziom 5,4%. Przypomnijmy, że cel inflacyjny został ustalony na poziomie 2,5% +/-1%. Członkowie RPP będący zwolennikami łagodnej polityki monetarnej nie widzą jednak problemu, tłumacząc dynamiczny wzrost cen czynnikami zewnętrznymi.

Inflacja jest jednym z głównych czynników mających wpływ na popyt na złoto i w konsekwencji na wzrost jego ceny. Nie bez powodu, bowiem złoto daje możliwość utrzymania realnej wartości majątku finansowego. Dziś nasze oszczędności są o ponad 5% mniej warte niż rok temu. Optymistycznie o perspektywach cen złota wypowiada się przedstawiciel rynku finansowego.

- Na cenę złota wpływa kilka elementów. Dobrze patrzeć na realne rentowności obligacji. W USA oczekiwania inflacyjne wynoszą 2,6%. Jeżeli wówczas rentowności obligacji wynoszą  1,36%, to mamy ujemną rentowność obligacji na poziomie 1,2-1,4%. Przy takim układzie cena złota jeszcze nie rośnie dynamicznie. Jeżeli inflacja będzie utrzymywała się powyżej 4-5%, to będziemy mieli gwałtowny wzrost rentowności realnych, pod warunkiem, że nie będą rosły nominalne rentowności obligacji dziesięcioletnich. Wówczas cena złota przekroczy 2-3 tys. dol. za uncję. Oczekuję wyższej stopy zwrotu na rynku złota. Złoto to średniorocznie 10-20% na plusie a obligacje 1-2% - powiedział na łamach gazety „Parkiet” Adam Drozdowski, zarządzający funduszami InValue Multi-Asset w AgioFunds TFI.

Banki centralne nie będą się śpieszyć z podwyżkami stóp procentowych. Podczas kryzysu pandemicznego wpompowały w gospodarki miliardy, więc teraz nie mają zamiaru podnosić kosztu pieniądza i je schładzać. Wysoka inflacja jest również skutecznym sposobem pozwalającym zmniejszyć zadłużenie państw, które gwałtownie wzrosło w okresie pandemii. Natomiast wyższe ceny towarów i usług oznaczają większe przychody z VAT, które stanowią istotne źródło dochodów budżetowych. Możemy więc zapomnieć o szybkim podnoszeniu stóp procentowych. Raczej należy nauczyć się żyć z wysoką inflacją, ponieważ pozostanie ona z nami na dłużej. Jedynie inwestycje w aktywa odporne na inflację, jak złoto pozwolą zabezpieczyć wartość realną naszych portfeli.

 Źródło: Główny Urząd Statystyczny
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel