Zapisz na liście zakupowej
Stwórz nową listę zakupową
2022-08-23

Czas na bankructwo systemu

Obecny system finansowy jest wadliwy i prowadzi świat na manowce. Pieniądz jest kreowany z niczego, kwitnie handel wirtualnymi aktywami, rośnie zadłużenie państw i społeczeństw.

Epoka długu

Obecny system gospodarczy działa wbrew zasadom ekonomii i zdrowego rozsądku. Kreują go politycy o nieograniczonym apetycie na władzę, nie mający pojęcia o gospodarce. Produkowane przez biurokratów ustawy regulujące rynek nie poprawiły jego funkcjonowania a w rzeczywistości skomplikowały go przynosząc więcej szkód niż korzyści.

Upowszechniła się wśród autorytarnych rządów praktyka drukowania pieniędzy bez pokrycia aby tylko odwlec w czasie narastające problemy i jak najdłużej utrzymać się u władzy.

Korumpowanie polityczne społeczeństwa jego własnymi pieniędzmi jest powszechną praktyką. Praktyka ta występuje również w Polsce, gdzie rozdawnictwo pieniędzy podatników osiągnęło niespotykany w najnowszej historii poziom. Nie łudźmy się, że jest to objaw empatii - to tylko rachunek polityczny.

Zadłuża się państwo - płacą obywatele, zadłuża się obywatel - płaci sam za siebie. Zyskują tylko finansowe hieny. Bez długu nie sposób kupić domu, samochodu, pralki czy wykształcić dzieci. Wiele krajów jest tak mocno zadłużonych, że przyszłe pokolenia nie spłacą zaciągniętych zobowiązań przez dziesiątki lat. A proces zadłużania nie ustanie. W XIX wieku kolejarz mógł sam, bez kredytu utrzymać wielodzietną rodzinę.

System oparty na długu i kreowaniu pieniądza nie mającego pokrycia w produktach nie sprawdza się, bowiem nie opiera się na realnej wartości. A tą tworzy ludzka praca. Jeżeli nie nastąpią radykalne zmiany w zarządzaniu finansami publicznymi stracimy kilka, kilkanaście a nawet kilkadziesiąt lat zaklinając rzeczywistość.

Kryzys subprime z 2008 roku a niedawno pandemia Covid-19 pokazała słabość systemu nie mającego oparcia na solidnych podstawach. Nie wyciągnięto wniosków z popełnionych błędów i są one powielane nie tylko w Stanach Zjednoczonych ale również w wielu krajach, nie wyłączając Polski.

Jeżeli pozwolimy aby system ekonomiczny dalej ulegał degeneracji, to wszyscy obudzimy się wcześniej, czy później w totalitarnym świecie, wyzuci z własności, bo do tego prowadzi arogancja rządzących, rozrastająca się bankokracja i korporacjonizm.

Nadzieja w złocie

Uwierzyliśmy, że jesteśmy w tym samym koszyku, co najbogatsze państwa świata. Niestety przeliczyliśmy się - bliżej nam do biednych niż bogatych, o czym świadczy chociażby wielkość PKB na mieszkańca, który jest w Polsce o 23% niższy od średniej unijnej. Plasuje nas to na 19. miejscu spośród 27 krajów Unii Europejskiej.

Postępuje w szybkim tempie spadek wartości złotego, co skutkuje pogorszeniem bilansu płatniczego państwa. Wysoko oprocentowane kredyty, zaciągnięte na dziesiątki lat odbierają ludziom szansę na lepszą przyszłość. Dynamicznie rośnie zadłużenie kraju a jego obsługa pochłania lwią część budżetu. Odsetki od lokat bankowych nie rekompensują nam inflacji. W czerwcu wyniosła ona 15,5%, co jest najwyższym poziomem od ćwierćwiecza. Oznacza to, że w ciągu roku tracimy bezpowrotnie dwie pensje. Najlepsze lokaty bankowe są oprocentowane w wysokości 7-8% a to oznacza realną stratę dla oszczędzających. Wzrost wynagrodzeń nie nadąża za inflacją. Tracimy więc nie tylko na spadku wartości oszczędności ale również topnieją realnie nasze płace. Przewidywania na przyszłość nie napawają optymizmem. Zapowiadane spowolnienie gospodarcze przy wysokiej inflacji oznacza stagflację, z której trudno będzie wyjść przez wiele lat.

A może warto przeznaczyć części oszczędności na zakup aktywów, które pozwolą przetrwać kryzys? Uniwersalnym aktywem, które z powodzeniem pozwala zabezpieczyć wartość majątku przed skutkami kryzysu jest złoto. Obecny poziom cen metali szlachetnych jest dobrą okazją aby dokonać zakupów sztabek lub monet, które pozwolą przetrwać bankructwo zdegenerowanego systemu ekonomiczno-finansowego.

pixel